To bardzo poważny test

Responsive web design offers us a way forward, finally allowing us to design for the ebb and flow of things. There are many variations of passages of Lorem Ipsum available, but the majority have suffered alteration in some form, by injected humour, or randomised words which don’t look even slightly.

Nulla elementum risus quis risus viverra eget venenatis mi adipiscing. Morbi massa tellus, elementum quis laoreet et, vehicula in ante. Vestibulum ut leo facilisis libero placerat viverra. Donec non nunc quam. Phasellus congue, nulla ac dignissim pharetra, dolor lectus ultricies risus, a aliquet diam turpis pellentesque sapien. Sed at elit lorem, sit amet scelerisque tellus. Nunc nec suscipit tellus. Maecenas faucibus tristique eros eu feugiat. Sed tincidunt pulvinar velit, quis facilisis elit ultrices sit amet. Praesent id est suscipit diam rhoncus ornare et sit amet ante.

Czytaj więcej…

Gwiazda sportu i… morderca?

Jego proces sądowy transmitowały stacje telewizyjne na całym świecie. Dla jednych idol i bohater narodowy, dla innych zimnokrwisty morderca. Był futbolistą, dziennikarzem i aktorem, ale przede wszystkim człowiekiem, który podzielił całą Amerykę. Podejrzewany o zabójstwo detektyw Nordberg z "Nagiej broni" tym razem sam musiał stanąć przed wymiarem sprawiedliwości…

Orenthal James Simpson urodził się na przedmieściach San Francisco. Pierwsze, mało amerykańskie, imię było wymysłem ciotki, nadane prawdopodobnie ku czci ubóstwianego przez nią francuskiego aktora. Już jako dwulatek musiał zmagać się z przeciwnościami losu. Stwierdzono u niego krzywicę nóg, która powodowała, że palce podczas chodzenia były skierowane do wewnątrz. Chcąc tę wadę wyeliminować, do piątego roku życia musiał nosić specjalne korekcyjne buty, połączone żelaznym prętem. Chyba nawet sam los nie miał prawa przewidzieć, że chudonogi dzieciak zostanie w przyszłości gwiazdą futbolu amerykańskiego. Jednak zanim to nastąpiło, wychowywany przez matkę i ulicę O.J. wstąpił do gangu…

Czytaj więcej…

Niesamowita piątka z Michigan

Nazywano ich Fab Five – najlepszym naborem rekrutów w historii uniwersyteckiej koszykówki. Każdy inny, każdy unikalny, każdy utalentowany. Na parkiecie rozumieli się doskonale, poza nim byli jak bracia. To właśnie oni wprowadzili do NBA tak popularny w dzisiejszych czasach "swag".

Ich "ojciec", coach Steve Fisher, początkowo został zatrudniony jedynie tymczasowo. Kierownik uczelni do spraw sportu Bo Schembechler koniecznie chciał, by trenerem został ktoś z Michigan. Szybko jednak zmienił zdanie. Dowodzeni przez fantastycznego Glena Rice’a Wolverines zdobyli mistrzostwo NCAA, a Fisherowi zaoferowano posadę na stałe. Gdy jednak najważniejsi zawodnicy z Ricem na czele odeszli do NBA, kibice zaczęli się zastanawiać czy Fisher rekrutować umie równie dobrze, jak trenować. Na odpowiedź nie musieli zbyt długo czekać. Zaledwie dwa lata po wygraniu mistrzostwa, siwowłosy dżentelmen udowodnił, że w wyszukiwaniu koszykarskich perełek również jest ekspertem.

Czytaj więcej…